Sumatra 2017 – relacja z wyprawy studentów i pracowników Wydziału Leśnego UP w Poznaniu – część 1

Sumatra 2017 – relacja z wyprawy studentów i pracowników Wydziału Leśnego UP w Poznaniu – część 1

luty 13, 2017 - 15:52

Właśnie wróciliśmy z dwudniowej wędrówki po dżungli na terenie GUNUNG LEUSER NATIONAL PARK. Park ten jest jednym z najważniejszych i najbardziej zróżnicowanych biologicznie obszarów chronionych na świecie. Został założony w 1980 roku, a od 1981 roku jest rezerwatem biosfery UNESCO. Znaczna część parku jest stroma i niedostępna. Zajmuje on bowiem górskie tereny, rozczłonkowane głębokimi dolinami należącymi do dorzecza rzek Alas i Kruet.

Całodzienny przemarsz po parku to naprawdę spory wysiłek. Ścieżki często są bardzo strome i śliskie. Ciągle trzeba być bardzo skoncentrowanym, aby nie stracić równowagi, a do tego wszystkiego dochodzi wysoka temperatura.

Podczas dwóch dni marszu mieliśmy okazję wielokrotnego spotkania z orangutanami. Orangutan sumatrzański (Pongo abelii) jest gatunkiem endemicznym na Sumatrze. Jest on rzadszy niż orangutan borneański, dorasta do 125–150 cm wzrostu i 30–90 kg w zależności od płci. Gatunek ten został oceniony jako krytycznie zagrożony na liście IUCN Red, a od 2000 roku jest uważany za jednego z 25 najbardziej zagrożonych naczelnych na świecie.

Każde spotkanie z tymi niezwykle inteligentnymi małpami dostarczało nam mnóstwo wrażeń. Część z orangutanów to osobniki przywrócone do środowiska. Nie były one całkowicie zdziczałe i podchodziły do nas bardzo blisko. Przewodnicy świetnie je rozpoznawali i dawali znać, czy są łagodne czy agresywne.

Kolejną spotkaną przez nas endemiczną małpą był langur (Cercopithecidae presbytis thomasi). Ten gatunek jest notowany na liście CITES II i jest chroniony przez prawo indonezyjskie. Są to przesympatyczne małpy z charakterystycznymi białymi irokezami. Poruszają się w koronach drzew zachowując odpowiedni dystans do ludzi. W parku spotyka się je dość często.

Wysoko wśród koron drzew spotkaliśmy gibona białorękiego (Hylobates lar). Jest to jeden z najmniejszych gatunków małp człekokształtnych.

Na ścieżce spotkaliśmy makaka orientalnego (Macaca nemestrina), który kręcił się blisko nas z nadzieją na resztki z naszego jedzenia. Jest to dość duża małpa, która posiada naprawdę imponujące uzębienie. Nie omieszkała nam je pokazać.

Nocleg w dżungli spędziliśmy nad rzeką pod prowizorycznym zadaszeniem. Było to naprawdę wspaniałe doświadczenie. Rano obudziło nas stado makaków krabożernych (Macaca fasciularis), które skakały po naszym dachu. Przy śniadaniu zaobserwowaliśmy lecące nad rzeką dzioborożce długoczube (Berenicornis comatus), które zrobiły na nas ogromne wrażenie. Podczas całego pobytu w dżungli spotykaliśmy niewiele ptaków. Najczęstszymi były jaskółki oraz pojedyncze pliszki. Ostatniego dnia, tuż przed powrotem, na krótką chwilę pojawił się nad nami szybujący orzeł. Z owadów najczęściej spotykaliśmy motyle, które latały w okolicach rzeki.

Z naszego ostatniego obozu spłynęliśmy rzeką. Była to okazja do kolejnego spojrzenia na dżunglę z zanokcicą gniazdowa (Asplenium nidus) i bardzo licznymi widliczkami m.in. mieniącą się na niebiesko Selaginella willdenowii w podszycie. Obserwowaliśmy drzewa z rozłożystymi szkarpami typowymi dla lasów tropikalnych m.in. dla występujących na tym obszarze lasów dwuskrzydłowych, oplecione lianami i epifitycznymi storczykami, a na skraju widzieliśmy liczne drzewiaste paprocie i ratan (Rattan sp.).

stat4u