Lasy Świata Gwatemala 2020 – Jezioro Atitlan

Lasy Świata Gwatemala 2020 – Jezioro Atitlan

luty 18, 2020 - 03:31

Kolejne dni naszej wyprawy naukowej Lasy Świata Gwatemala 2020 spędziliśmy nad pięknie położonym Jeziorem Atitlan. Po wspaniałej wspinaczce na wulkan Acatenango udaliśmy się do Panajachel, niewielkiej miejscowości położonej nad największym i najgłębszym jeziorem w Ameryce Środkowej. Jezioro powstało w wyniku zapadnięcia się krateru wulkanu, a jego głębokość to około 300 metrów. Pomimo błękitnej wody jezioro jest zanieczyszczane przez spływające podczas pory deszczowej wody z pól i plantacji, na których używa się coraz więcej chemicznych środków ochrony roślin oraz nawozów mineralnych, a poziom wody podczas pory deszczowej zwiększa się nawet o 10 metrów.

Nasz pobyt nad jeziorem trwał trzy dni. Podczas nich odwiedziliśmy kilka spośród kilkunastu miast położonych nad jego brzegiem. Miasta te charakteryzuje charakterystyczna niska zabudowa, wspinająca się na zbocza wulkanów i wzgórz. Co ciekawe, nad samym jeziorem lokalna ludność używa, w zależności od miasta, trzech różnych dialektów, które pochodzą z języka Majów. W całej Gwatemali używanych jest 21 różnych dialektów. Najpopularniejszym transportem między miastami są łodzie, które na co dzień służą ludziom jako dojazd do pracy oraz na pola i plantacje, do przewozu towarów, a także jako najpopularniejszy środek komunikacji dla turystów.

Pierwszym miastem, do którego dopłynęliśmy było Santiago Atitlan. Odwiedziliśmy w nim lokalny targ oraz najważniejsze miejsca dla lokalnej ludności. Dowiedzieliśmy się również o historii tego miejsca oraz o zmarłym Stanley’u Rotherze, który miał ogromny wpływ na przemiany wolnościowe w tym regionie. Złożyliśmy też wizytę w domu, w którym kultywowany jest kult Maximona. Co roku kukła przedstawiająca mężczyznę w kapeluszu, z papierosem w ustach i alkoholem w pobliżu jest uroczyście przenoszona do innego domu. Gospodarze rezygnują wtedy na rok z pracy i ich obowiązkiem jest dbanie o Maximona oraz przyjmowanie odwiedzających go ludzi. Duża część społeczeństwa Gwatemali wyznaje katolicyzm, mimo to wciąż kultywowane są tradycje i wierzenia Majów, a święta religijne są obchodzone razem z starymi obrzędami. Na przykład w czasie świąt wielkanocnych, podczas procesji przed Jezusem na krzyżu niesiona jest rzeźba Maximona. To właśnie wtedy jest ona przekazywana do innego domu. 

Naszym kolejnym celem było San Juan La Laguna, gdzie wzięliśmy udział warsztatach produkcji czekolady w tradycyjny sposób. Cały proces produkcji trwa ponad miesiąc i składa się z fermentacji w liściach bananowca, prażenia, łuskania i rozcierania. Efektem jest sypkie kakao i masło kakaowe, które następnie jest gotowe do spożycia lub dalszego przetworzenia. Kakao było uznawane przez Majów za lekarstwo i nazywane napojem bogów.

Następnie udaliśmy się na lokalną uprawę kawy, która została tradycyjnie posadzona pod osłoną drzew, ponieważ potrzebuje ograniczonej ilości promieni słonecznych. Zbiorów kawy dokonuje się głownie w listopadzie i grudniu. Dzieci mające wtedy wakacje mogę wraz z rodziną wziąć udział w zbiorach. Zbiera się tylko dojrzałe, ciemno czerwone owoce z dwoma białymi nasionkami w środku. Nasiona są następnie moczone oraz mechanicznie pozbawiane osłonki. Następnym etapem jest suszenie, a po prażeniu kawa staje się gotowym produktem, który stanowi około 8% krajowego eksportu Gwatemali.

Odwiedziliśmy też mały zakład produkujący w tradycyjny sposób tkaniny. Dowiedzieliśmy się o sposobach pozyskiwania i przetwarzania surowca, a także jego barwienia. Tkaniny barwi się poprzez gotowanie ich m.in. z korą, liśćmi i innymi elementami drzew i krzewów, ziołami oraz warzywami. Następnie zaprezentowano nam sposoby, w jaki powstają wszystkie materiały.

Kolejnego dnia udaliśmy się do San Marcos La Laguna, gdzie rozpoczęliśmy trekking po wzgórzach otaczających jezioro. Niemal z każdego miejsca mogliśmy podziwiać piękno jeziora oraz zmienność roślinności porastającej góry. Przemierzyliśmy między innymi las jukowy, suche bory rodzimych sosen m.in. Pinus hartwegii oraz P. oocarpa. Częstym widokiem były plantacje kawy rosnące pod okapem drzew liściastych. Każde miejsce było naznaczone rolniczym charakterem kraju. Wśród gatunków leśnych rosły bananowce, krzewy kawy, awokado, kukurydza, fasola oraz inne drzewa i krzewy owocowe. Na zboczach czuliśmy nie tylko palące słońce, ale również zapach muraw porastających strome zbocza.

Damian Cichoń